JAN STOLARCZYK, SPOTKANIE W GÓRACH

Opowiem o niezwykłym spotkaniu dwóch wielkich poetów, do którego doszło u podnóża Śnieżki w Karkonoszach. W roku 2000, po dwudziestu siedmiu latach emigracji, poeta, dramaturg, emerytowany profesor chicagowskiego uniwersytetu, Tymoteusz Karpowicz, zdecydował się odwiedzić Wrocław, w którym miał swój dom. Kilka miesięcy wcześniej wydałem obszerny zbiór jego poezji Słoje zadrzewne, za który miesięcznik Odra przyznał dawnemu koledze redakcyjnemu doroczną nagrodę. Podczas którejś z licznych i długich rozmów telefonicznych […]

WALDEMAR ŻYSZKIEWICZ, AAAADAŚ I LESZEK

Mówię o nim Adaś, bo wprawdzie luźno, ale jednak znaliśmy się przed laty. Byliśmy nawet na ty. Żadna rewelacja, bo taki był w tamtych czasach naturalny sposób zwracania się do siebie w relacjach rówieśniczych czy prawie rówieśniczych. Zwłaszcza jeśli bliskości pokoleniowej towarzyszyła jakaś wspólnota pasji, zainteresowań czy poglądów. Nie pamiętam już, w jakich okolicznościach zawarliśmy znajomość, pewnie odbyło się to w kręgu wspólnych znajomych w środowisku literackim czy młodoliterackim Warszawy. Ale i Krakowa, lub dokładniej: salonów […]

KRZYSZTOF KUCZKOWSKI, „ODCHODZĄC, NIGDZIE NIE ODEJDĘ”

Na płycie Ten inny świat wiersze poety Jerzego Łukasza Kaczmarka (1964–2021) interpretują znani i cenieni muzycy: Tomasz Budzyński, Dariusz Malejonek oraz Michał Wiraszko, a także zespoły Persona Non Grata i Nowomowa. Teksty pochodzą z tomów Niewidzialny stygmat (2019) i Aż do pierwszego słowa (2022) wydanych w serii Biblioteka Toposu, co zadecydowało o dołączeniu rockowo-punkowego wydawnictwa do czasopisma zajmującego się głównie publikowaniem poezji. O ile słuchaczom muzyki popularnej nie trzeba wyjaśniać, […]

„POEZJA JEST RĘKOJMIĄ WOLNOŚCI, A WOLNOŚĆ – POEZJI”

Z JADWIGĄ NOWAK, AUTORKĄ TOMU DOMY I OGRODY, ROZMAWIA KRZYSZTOF KUCZKOWSKI – Przez wiele lat kojarzona byłaś z prozą, a od jakiegoś czasu, zresztą niezbyt odległego, zdecydowanie weszłaś w świat poezji i radzisz sobie w nim świetnie. Jako autorka wierszy debiutowałaś w 1983 roku na łamach tygodnika pracy twórczej Radar, ale Twój pierwszy tom wierszy pod tytułem Człowiek hałaśliwy ukazał się w serii Biblioteka Toposu dopiero w 2021 roku, a więc prawie czterdzieści lat […]

MAREK ZAGAŃCZYK, Anna Piwkowska, Furtianie, Znak, Kraków 2022.

Furtianie Anny Piwkowskiej są tomem wierszy, w których toczy się rozmowa, najczęściej z tymi, którzy już umarli. To rodzaj dziadów, odprawianych codziennie, prywatnie, z miłości, nie zaś z obowiązku czy przyzwyczajenia. W tej rozmowie mówi się o rzeczach poważnych i błahych, jak w życiu. Wśród rozmówców są tylko najbliżsi, a więc rodzina, przyjaciele i ci wybrani, którzy przychodzą do nas z podziwianych książek, filmów i obrazów. U Piwkowskiej są tylko ci, na których ona naprawdę czeka, których wypatruje, z którymi chce mówić, a czasami tylko słuchać. […]

JADWIGA CLEA MORENO-SZYPOWSKA, POETYCKIE DEDYKACJE

„Czas w pandemii zmienił swoją strukturę” (s. 5). Tak rozpoczyna swoją najnowszą książkę Droga do Obór Iwona Smolka. Czas ten swoim prze-istoczeniem pociąga za sobą naszą istotę, która w obliczu niepewności przekształca swoje istnienie. Czas pandemii jest czasem zastoju, spokoju przed burzą, która nadeszła 24 lutego ubiegłego roku, kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę. W czasach rodzącego się niepokoju ludzie zaszywają się w miejscach dających poczucie bezpieczeństwa, […]

WOJCIECH KALISZEWSKI, ODŁOŻYĆ DZISIAJ NA JUTRO

Wariacje Geldbergowskie Ewy Lipskiej zwracają uwagę czytelnika swoją formą. I to nie tylko dlatego, że są zbiorem próz skondensowanych i ściągniętych do granic poetyckiego porządku, ale dlatego, że obecna jest w nich żywa mowa. I to ona, wypływająca z wewnętrznego źródła ludzkiej myśli, nadaje kształt całości, formuje ją, tworząc jawną postać zaskakującego zbioru. Wariacyjność formy jest także znakiem napięcia, świadectwem twórczej wrażliwości i otwartości na świat. Wariacyjność wymaga właściwego tempa, nie może […]

MIROSŁAW DZIEŃ, O WRÓBLACH, MIEŚCIE I MIEŚCIE ESEJ O WIECZNOŚCI

On będzie Miasto. Zbigniew Herbert, Raport z oblężonego Miasta 1. Ostatni pobyt w Warszawie, jak zwykle krótki, jak gdyby to Miasto nie mogło mnie zatrzymać na dłużej niż chwilę. Miasto, w którym mam coś do załatwienia, i tylko tyle. Reszta to podróż na południe, do domu. I jakaś obcość. Warszawa nie moja, odległa, zza siedmiu gór i siedmiu lasów. Miasto w Polsce, ale jakby wyjęte z innej historii. Nie moje. I nawet nie chodzi mi o lokalność czy też mit […]

W GROMADZIE DUCHÓW

Z LESZKIEM DŁUGOSZEM, PIEŚNIARZEM I POETĄ, ROZMAWIA MAREK RAPNICKI Marek Rapnicki: Nasza rozmowa rozpoczyna pracę nad książką, którą na razie w swoim sercu nazywam: Strażnicy Pieczęci. Leszek Długosz: Strażnicy pieczęci? Dumnie! – Bardzo dumnie. Ale wiem, komu spokój zakłócam! Przyszedłem tu z kilkoma „pomocami naukowymi”. One dziwnym trafem mają sygnaturę – Leszek Długosz… A po drodze do ciebie kupiłem także nowy numer miesięcznika Wpis. Tam czytam: „…ludziom […]

MIROSŁAW R. KANIECKI, Niedziela palmowa , Objawienie

Niedziela palmowa kilka wierszy ze stosu popiół na popielec kto bez grzechu gdy pełne kieszenie kamieni jeszcze krzyżowa droga słowa Objawienie myślałby kto że to reklama McDonald’sa na wysokim słupie a ja widzę znak Maryi ciemną chmurą ukoronowany Brodnica, 8 kwietnia 2022 r., w czasie ulicznej drogi krzyżowej

KRZYSZTOF GRZESIAK, *** (mijając się), *** (a), *** (słowa)

* * * mijając się z prawdą nie kłaniaj się * * * a byś dzień święty święcił nie dziel a * * * słowa w słowa układam się i chowam może kiedyś gdy cię udręczy przekwitłe światło pamięci zapukasz w słowo i otworzę tobie drzwi

NATALIA GÓRECKA, Buciki

Samotność to buty z wężowej skórki, które nie schodzą ze stóp jak wylinka, nawet gdy uwiera i jest przyciasno. Podkurcza się więc palce i wkłada w czubki miękką watę. Sztuką jest nie utykać. Każdy ma jakąś strategię. Niektórzy przyczepiają małe brzęczące dzwoneczki, które nie milkną, nawet gdy stoi się w miejscu. Bezczelni domokrążcy, obieżyświaty z reality show, dzielą się nieszczęściami jak chlebem i winem na otarcie łez. Niektórzy kucają, udając, że życie im się nie przydarzyło. Śmierć […]

CEZARY DOBIES, Żonie

szczęśliwi ludzie to gatunek pod ścisłą ochroną idą spać razem nie zrywają ze sobą kładą się obok siebie po cichu jak na przechowanie lecz nie mają czasu tyle ile ma węgiel i liść paproci w oknach ich gniazda ćwierkają telefony drapieżne nie mają zasięgu i myśl porywa się do lotu wolna w związanym szlafroku szczęśliwi ludzie to gatunek prawie na wymarciu żyją własnym rezerwatem zabitym czterema ścianami utwierdzeni w przekonaniu by nie robić nic na pokaz […]

DANUTA KŰNSTLER-LANGNER , Światy

W świecie człowieka niepokój, sny krótkotrwałe, cyfryzacja zapachów, dźwięków i obrazów z podróży. Problem wieczności rzadko poruszany w zależności od pogody i zmiany stref czasowych. On, omnis creatura, sprzedaje skrzydła za bezcen i układa algorytm dostatniego życia. Świat natury podobnie niespokojny, ubywa owadów, ptaków i różowych waleni. Codzienna walka, niezmienna dominacja, zwierzęta doskonalą strategie przeżycia. Rafom zostało niewiele czasu na dobre wakacje. Nawet linie postojowe […]

MICHAŁ CZORYCKI, Ręka Mistrza

Tubulina, neksyna, dyneina I dziesiątki innych białek nazwanych Imionami nimf, pasterek z sielanki, Pracuje wspólnie, każde z nich niezbędne, Żeby zbudować i poruszyć cilium, Komórkową rzęskę. Zatamować krew Płynącą z rany. Każde z nich posłuszne Pałeczce dyrygenta. Każdy ich ruch Według partytury z archiwum w jądrze Komórki. I ta obłędna precyzja, Z którą odbierają i powierzają Sobie w ułamkach sekund molekuły, Uruchamiając po kolei tryby Mechanizmu. I pomyśl: brak […]

TADEUSZ DĄBROWSKI, PIĘKNO JAKO MISJA

W dniach od 25. do 27 maja bieżącego roku miałem przyjemność uczestniczyć w konferencji humanistycznej zatytułowanej The Global Aesthetics of the Catholic Imagination. Odbyła się ona w Rzymie, a jej organizatorami były Uniwersytet Georgetown w Waszyngtonie, jedna z najstarszych i najbardziej cenionych uczelni wyższych w Stanach Zjednoczonych, oraz ukazujące się w Watykanie czasopismo La Civiltà Cattolica. W wydarzeniu wzięli udział pisarze, artyści, badacze i wykładowcy akademiccy z Ameryki Północnej, Ameryki Południowej, […]

JACEK SOLIŃSKI, POWTARZALNOŚĆ I SPEŁNIENIE (ZAPISKI RYTOWNIKA) CZĘŚĆ II

Równanie z kilkoma niewiadomymi W wielkim (…) dodawaniu, obejmującym tyle cyfr, ja z pewnością nie jestem cyfrą jedną z wielu. W całość sumy mnie nie wliczono. I ta mi radość wystarcza. Konstandinos Kawafis (tłum. Zygmunt Kubiak) Po pięciu dekadach mój linorytniczy tryb życia wszedł w nieznaną mi wcześniej fazę i przechodzi metamorfozę. W codziennej przestrzeni coś jakby drgnęło. Rytm obecności, związany ze stałym harmonogramem, domaga się nowych rozwiązań. Wbrew przyzwyczajeniom następuje proces rozprzęgający […]

JUSTYNA KOZŁOWSKA, DRAMAT, CZYLI ŚLADY, KTÓRE SIĘ ROZBIEGŁY

Znaki Jarosława Jakubowskiego to zbiór ośmiu dramatów, z których część jest znana, inne utwory wcześniej nie były drukowane. Autor we wstępie dzieli je na dwie grupy: historyczne i prywatne, choć drugą kategorię określiłabym raczej jako „intymną”, „kameralną”, „liryczną”. Książka jest potwierdzeniem jak bardzo różnorodne jest to pisarstwo nie tylko pod względem tematu i formy. Bohater Urodzin, mówiąc o trudnym dochodzeniu do siebie, wskazuje na ślady, które kiedyś człowiek umiał czytać, […]

KAMIL K. PILICHIEWICZ, ADORACJA ŚWIATŁA. ADRIAN GLEŃ O TWÓRCZOŚCI WOJCIECHA KASSA

Nakładem Instytutu Literatury w ramach serii wydawniczej Nowa Krytyka i Esej w 2022 roku w Krakowie ukazała się pierwsza w całości poświęcona Wojciechowi Kassowi monografia Światło wiersza. Rzecz o twórczości Wojciecha Kassa – rzecz, już na wstępie uchylę rąbka mojej opinii – godna uwagi. Jej autorem jest Adrian Gleń – od lat uważny tej twórczości komentator i entuzjasta. Pisze o swoich intencjach otwarcie, nie ukrywa, że „ta mała monografia […]

ADAM GRZYBOWSKI, NA PARNASIE II RZECZPOSPOLITEJ. JAK „ZYCH” I „STACHU” W JEDNYM STALI DOMU

W trzypokojowym mieszkaniu Stefana Żeromskiego na Zamku Królewskim w Warszawie bywała cała międzywojenna elita kulturalna: Zenon Przesmycki, Władysław Reymont, Jan Lorentowicz, Juliusz Osterwa, Stefan Jaracz, Julian Tuwim, Antoni Słonimski, Kazimierz Wierzyński, Jan Lechoń, Adam Strug i inni. Do tych „innych” nie należał jednak Stanisław Przybyszewski, choć z Żeromskim łączyła go podobna przeszłość i z górą dwudziestoletnia znajomość. Niekiedy bardzo serdeczna. Obaj w młodości angażowali się w działalność socjalistyczną […]

WOJCIECH KUDYBA, JANUSZ STANISŁAW PASIERB ZAWSZE W DRODZE

Kiedy pochylamy się nad jego biografią, widzimy wyraźnie, jak bardzo wpisała się w nią idea pogranicza. I to wcale nie dlatego, że Janusz Stanisław Pasierb urodził się w 1929 roku w Lubawie, która – jak wiele miejscowości ziemi chełmińskiej – łączyła (i dzieliła) Polaków i Niemców. Nie dlatego też, że nie przestając być „człowiekiem zza żelaznej kurtyny”, w 1958 roku podjął studia w Rzymie i do 1963 roku studiował i pracował naukowo w różnych europejskich ośrodkach akademickich (m.in. w Paryżu i szwajcarskim Fribourgu). Powiedzmy […]

MIROSŁAW DZIEŃ „JAK PELIKAN NA PUSTYNI” ESEJ O ZŁAMANYM CZŁOWIECZEŃSTWIE

Jestem jak pelikan na pustyni, Jak puszczyk pośród rumowisk. Nie śpię, lecz czuwam jak samotny wróbel na dachu. Psalm 102, 7–8 1. Świat w udręce. Nie jest to banalna udręka. Najkrócej powiedzieć można, że to udręka utraty SENSU, katastrofy w sferze aksjologicznej. Udręka bezsensu, który jak intruz zapanował w umysłach i sercach ludzi. Oto pożywka dla Diabła. Żyjemy w przestrzeni potwornej kakofonii. Jazgot, buczenie mediów jak milion rozwścieczonych trzmieli, […]

WIERZĘ W PONADCZASOWOŚĆ SZTUKI. GDYBYM NIE WIERZYŁ, TOBYM NIE PISAŁ. Z JAROSŁAWEM JAKUBOWSKIM, DRAMATURGIEM I POETĄ, ROZMAWIA KRZYSZTOF KUCZKOWSKI

Krzysztof Kuczkowski: Jesteś dramaturgiem, który nie tylko wystawia swoje sztuki, ale też chętnie publikuje je w książkach o poważnej objętości. Podkreślam tę poważną objętość, aby zaznaczyć, że piszesz dużo i dużo publikujesz, co przecież niekoniecznie musi iść w parze. Długa jest lista wystawień twoich sztuk w teatrach, teatrze telewizji i Teatrze Polskiego Radia, ale też niemało w twoim dorobku publikacji tzw. zwartych, bo i Generał i inne dramaty (2014), Prawda i inne dramaty (2017), Witaj Barabaszu. […]

TAK TAK, NIE NIE Z KS. PROF. JERZYM SZYMIKIEM ROZMAWIA MAREK RAPNICKI

CZĘŚĆ II Marek Rapnicki: Myśliciele XVIII wieku, w przewadze Francuzi (mędrcy czy mądrale – to temat na odrębną debatę!), zasiali w Europie ziarno niechęci do Boga, a więc i do chrześcijaństwa, która na dobre rozpanoszyła się z końcem XX stulecia. Naturalnym środowiskiem niezgody na ten idący przez stulecia antychrześcijański trend był Kościół rzymskokatolicki i myśl rozwijająca się w jego łonie. Nie bez znaczenia była wierność tradycji katolickiej, wyrażana przez Stolicę Apostolską między innymi w encyklikach papieskich […]

Magdalena Jóźwiak, wiosna

przecinki pąków średniki pędów krople strugi na Ukrainie topnieje śnieg woda zmienia się w krew 15/21 marca 2022

Magdalena Jóżwiak, wiosna

przecinki pąków średniki pędów krople strugi na Ukrainie topnieje śnieg woda zmienia się w krew 15/21 marca 2022

Magdalena Jóźwiak, nauka czytania

w końcu nauczyłam się czytam wiersze obojętnym głosem zajęło mi to kilka lat wzloty i upadki intonacji wytępiłam jak zarazę skutecznie uśmierciłam pauzy wytoczyłam wojnę nadmiernej artykulacji spół i samo głoski zlały się w przyjazny bełkot jak mówią chroni to od megalomanii świadczy o dystansie wobec siebie a nawet skromności jestem skromna 25 czerwca 2021

Krzysztof Budziakowski, Drzewo gniewu

Gorzkie jak dym są słowa, które usłyszałem, więc w ciszy ufności nie utonę. Wśród burzowych chmur nacięcie horyzontu, a drzewo czuje gniew nabrzmiały. Jego korzenie wciąż szukają mocy, skrzydła gałęzi otwierają się, a czarne liście trzepoczą, jakby chciały pokonać mnie i niebo. Jak wielki, trzeszczący szum złość płonie w jego gałęziach, Drzewo wie, że na każdego przywiedziona będzie ta popędliwość. Grom nieuchronny przybliża się w chwili ciszy, […]

Mirosław Dzień, * * * (Nie bądź przyjacielem świata)

Nie bądź przyjacielem świata. Przyjaciele świata są obcy Bogu. Krzątają się w mrowisku przedmiotów, dodają cień do cienia, płaczą słowami budującymi piaskowe pałace. Nie bądź przyjacielem tych słów, wyrazów, świetlistych fraz i pochodów skandujących lepsze. Nieprzyjaciele idą na ich czele z kagankiem nienawiści między myślami. Nie naśladuj ich. Nocą świerszcze adorują ciemne powietrze, a nam marzną palce. Pocieramy je w pośpiechu, krzeszemy ogień. Kiedy zapłonie – spali nam […]

Kazimierz Nowosielski, Prośba

Panie Boże – proszę daj mi taką starość co chce też dziękować za to co się stało za wzloty upadki przygnębienie radość grzech i przebaczenie Bo już wiem mój Panie czym sił ubywanie zmącone światło coraz słabsza pamięć Niechaj mnie odejdą gorycze zwątpienia a duszę karmi Twej prawdy sakrament

Kazimierz Nowosielski, Odpowiedź

Synowi Pytasz o dowód na istnienie Boga – Ty jesteś pierwszym ale nie ostatnim Więc spojrzyj w siebie także okiem własnym i okiem duszy i gwiazdy na niebie Dotknij swoich włosów i czubka nosa Zadośćuczyń Prawdzie

Wojciech Gawłowski, * * * (Zmarły brat przyśnił wsparty o motocykl)

Pamięci Andrzeja Zmarły brat się przyśnił wsparty o motocykl Wokół park dzieciństwa, wiatr w liściach, we włosach Staliśmy patrząc w oczy aż do głębi źrenic Nagle coś w nas zaczęło spazmatycznie szlochać Padliśmy w ramiona w braterskim uścisku Mocując się z losem życia gladiatorzy Dzięcioł przybijał ciszę wśród szumiących sosen Jak gwóźdź do trumny nim się ją w grób złoży W ciszy rannej bezgłośnie spada kamień z serca Sen ustępował jawie w oknach dniało […]

Bogdan Jaremin, Nie ma

Więcej tych, których nie ma. Grzesia B., epileptyka, o zamglonych oczach utopca. Szalonej zielarki Marychy G., co się struła wilczą jagodą. Anny M. po upadku z roweru, z maślakami w koszu. Leśniczego, Henryka Żeglarza po Kałębiu, który zmarł przy zrywce w lesie, na traktorze, nie odkrywszy innego kontynentu. Edwina K., drwala przygniecionego dachem w drewutni. Dwulatka H. z blednicą na piersiach. Snują się nadal za mną po polach i zawojach mózgowych, przy wyschłych studniach, maliniakach, […]

Bogdan Jaremin, Pierwsze przymrozki

Przymrozki uczuć, lśnienie serca jezior. Sygnały. Trawy jeszcze szepczą swoje wiersze. Zamarzają im usta. Oblodzona cisza poddaje się śnieniu. Zapada w nas, w koleiny, bruzdy, w miedze pamięci. Pogłębiają się zmarszczki, przeoczone światła gwiazd. O nic nie pytaj. Za dużo widzialnej złości. Bezradność. Czym jest to, co przychodzi znikąd i znika w niewiadomym. Jak mysz, trwożliwie, gdy kochają się i kołyszą cienie. Za oknem, pod powiekami, wirują w duszy. Niewidzialne wchodzi […]

Jan Polkowski, ZJEDZ CHLEB KTÓRY SAMA UPIEKŁAŚ

ZJEDZ CHLEB KTÓRY SAMA UPIEKŁAŚ Po 1945 roku Niemcy mieli dobre relacje z narodem rosyjskim. Olaf Scholz w Bundestagu, 2022 Mniej więcej wtedy gdy ogłoszono złoty wiek zaczęły się trudności z zaopatrzeniem w chleb i mięso a wychuchany jedynak Gretchen popełnił błąd i wypełzł z podkopu po socjalistycznej stronie muru Trwała nowa wspaniała wojna i Horst zniknął Obok bloku w którym mieszkali powstawało nowe osiedle ogrodzone wysokim murem Ludzie którzy się […]

JACEK SOLIŃSKI, POWTARZALNOŚĆ I SPEŁNIENIE (ZAPISKI RYTOWNIKA) CZĘŚĆ 1

Nie znamy własnej wysokości, Dopóki nie każą nam powstać – Emily Dickinson Usprawiedliwienie Było coś, co skrywał przed wszystkimi… Gilbert Keith Chesterton Czasem nadchodzą takie chwile, kiedy pragniemy coś sobie wyjaśnić, wyznać, aby wyłowić z wnętrza takie oczywistości, które niekoniecznie są oczywiste. Najprawdopodobniej wszystkie te próby służą odnalezieniu w sobie kogoś, kim chcemy się stać. Droga ku pełnemu rozwojowi wewnętrznemu to długi proces. Nieustannie aspiruje […]

JAN STOLARCZYK, SZARA STREFA PAMIĘCI

W roku 1986 dostałem niespodzianie propozycję objęcia funkcji redaktora naczelnego powstającego we Wrocławiu Wydawnictwa Dolnośląskiego. Odpowiadało mi to wyzwanie w trudnym czasie: polityczne podziały osobiste były ostre, przydział papieru niewielki, a tzw. dewiz żaden (jak płacić za ewentualne prawa autorom obcym?), klasycy literatury polskiej przypisani byli do już istniejących oficyn itd. Krótko mówiąc: firma tworzona „na surowym korzeniu”. Wspólnie z prezesem Andrzejem Adamusem zaczęliśmy […]

WOJCIECH KASS, NOTES (55)

1.01.2014 Największe. Najwyższe. Najdłuższe. Najszybsze. Najlepsze. Największa scena. Największy ekran. Największe widowisko. Największy lotniskowiec. Największy hamburger. Największy zjazd motocyklistów. Największy stadion. Największy pomnik. Największy pokaz broni. Największe wydobycie. Największa strata. Największa platforma. Największy kapelusz. Największy bałwan. Największy wytrysk. Najwyższy budynek. Najwyższy wskaźnik. Najwyższy budżet. Najwyższa konsumpcja. Najwyższa oglądalność. Najwyższy człowiek. Najwyższy obrót. Najwyższy zysk. Najwyższa […]

PIOTR W. LORKOWSKI UNIWERSUM, CZYLI COŚ WIĘCEJ NIŻ FAJKA

1. Pierwsza strona okładki przeglądowego zbioru wierszy Tadeusza Dąbrowskiego To jest fajka informuje czytelnika, że mieści on utwory z lat 1999–2020. Otrzymaliśmy prezentację tekstów ze wszystkich tomów, od Wypieków (1999) aż do Scrabble (2020), in extenso, bez dostrzegalnych poprawek autorskich czy redakcyjnych. Z ostatniej zaś strony okładki możemy się dowiedzieć, że podsumowuje on dwadzieścia pięć lat jego twórczości. Czyli – lata debiutu, lata dojrzałości w skali 1:1. Osiągnięcie przez liryczne „ja” […]

MIROSŁAW DZIEŃ, WOBEC (RAZ JESZCZE) TRZECI ESEJ O NIKNĄCYM CZŁOWIECZEŃSTWIE

Wszystko jest możliwe. Niemożliwe wymaga po prostu więcej czasu. 1. Zawsze jesteśmy wobec. Nawet w największej samotności. W ciemni bólu i rozpaczy. Nawet wobec Pustki wielkiej i wciąż rosnącej. Moje pisanie nie jest niczym więcej jak nieudolną próbą podglądnięcia tego, WOBEC czego jesteśmy. Nagły wrześniowy deszcz nakreślił dalszy bieg wypadków: idzie jesień. Jeszcze ciepło, ostatnie podmuchy lata lekko unoszą się nad trawą. Kosiarki nie przestają […]

BOGUSŁAW JASIŃSKI, JAK CZYTAĆ DZIŚ „PSALMY”? O LEKTURZE NIEMOŻLIWEJ NA PRZYKŁADZIE PSALMU 103

Psalm 103: Błogosław, duszo moja, Pana! Błogosław, duszo moja, Pana, i całe Jego wnętrze – święte imię Jego! Błogosław, duszo moja, Pana, i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach! On odpuszcza wszystkie twoje winy, On leczy wszystkie twe niemoce. On życie twoje wybawia od zguby, On wieńczy cię łaską i zmiłowaniem, On twoje dni nasyca dobrami: odnawia się młodość twoja jak orła. Pan czyni dzieła […]

WOJCIECH KUDYBA, TAJEMNICA OJCA

Szkoda, że najpierw złożyłem do druku tom wierszy Ojciec się zmienia, a potem przeczytałem Promieniowanie ojcostwa. Powinno być odwrotnie. W każdym razie po przeczytaniu dramatu Wojtyły miałem ochotę kilka wierszy napisać od nowa. I może zresztą kiedyś napiszę. O współczesnym mężczyźnie. O ojcu. Tak. Kiedyś, bo teraz myślę o tym, co znalazłem w Promieniowaniu. O tej zadziwiającej tajemnicy. Bo dla autora ojcostwo to nie tyle problem, ile właśnie tajemnica. Właśnie dlatego jego utwór […]

CIĄGŁOŚĆ W CIENIU WIECZNOSTEK Z JERZYM JARNIEWICZEM ROZMAWIA TADEUSZ DĄBROWSKI

Tadeusz Dąbrowski: Twoja książka Mondo Cane została właśnie finalistką Nagrody Literackiej NIKE. Jej tytuł w dosłownym tłumaczeniu brzmiałby „Pieski świat”, jednak zdecydowałeś się na wersję włoskojęzyczną, ponieważ tak właśnie zatytułowany był film z 1962 roku, dość kontrowersyjny. Które znaczenie tytułu jest dla ciebie ważniejsze? Jerzy Jarniewicz: Wszystkie są ważne, niech się plenią. W tytule tej książki i w jednym z jej wierszy przywołałem włoski film z 1962 roku, […]

TAK TAK, NIE NIE (I), Z KS. PROF. JERZYM SZYMIKIEM ROZMAWIA MAREK RAPNICKI

Marek Rapnicki: Księże Profesorze! Proszę posłuchać: „Że w przyćmionym świetle biblioteki widać jednak spory kawał naszego świata. Że warto tak żyć, „na uboczu”: czytanie, pisanie, księgi, kontemplacja, namysł, ważenie argumentów, cyzelowanie myśli, fraz, zdań, uważność; a nade wszystko modlitwa, lektura Biblii – stale, całe życie. Z tej perspektywy widać sprawy – i to te z gatunku najważniejszych – których z żadnej innej nie byłoby widać tak jasno jak […]

MARKO MATIČETOV, Jaszczureczki są dziećmi słońca

Jaszczureczki są dziećmi słońca. Gdy jest ciepło, słońce wysyła je na słońce. (Już miliony lat przed nami i naszą erą.) Kiedy rzucamy bulami, patrzą na nas z przekąsem. (To było kiedyś ich terytorium. Teraz muszą chować się przed nami w szczelinach, gdy zbliżamy się do nich.) Gdy odchodzimy, znów się zjawiają. (My przychodzimy i odchodzimy.) One zostają. (Za nami.) [Dalszy ciąg w numerze.] Powrót do numeru

Bartłomiej Siwiec, Stolarskie tango

Stolarskie tango Pamięci dziadka Bernarda Myszkorowskiego i innych stolarzy z ulicy Jaskółczej Już nie ma dawnej stolarni, która tętniła życiem i wióry się nie sypią jak dawniej, iskry nie wpadają w oko, tylko szpetne ruiny spoglądają złowrogo. Tamci stolarze, świetne fachury, mistrzowie deski, nie wyrobnicy, lecz rzemieślnicy, arcyfachowcy, majstrzy na medal, fachmani wielcy, fachmistrze sprawni. W snach ciągle widzę, jak oni tańczą stolarskie tango. Pomiędzy piłą, heblarką, frezą, […]

Waldemar Kontewicz, Welland

Welland Ogromny statek z rudą żelaza dla stalowni w Hamilton ociera się o stoliki restauracji z polskimi pierogami prowadzonej przez potomków Powstańców Styczniowych refleksologów leczących dwóch pacjentów na rok Konfraternia Literacka – Zyman, Kusiba, Kapuściński – podnosi toast cienkuszem z mrożonych winogron na cześć geniuszu łączącego jeziora Erie i Ontario [Dalszy ciąg w numerze.] Powrót do numeru

Waldemar Kontewicz, Pisarz

Pisarz Prawdą jest że Podróże z Herodotem mogą z kawałków wyblakłych fraz, cieni padających pod palmami na pustyni, oziębłości lodu z pierwszego Lapidarium, skrawka brzozowej kory w liście z Syberii, koloru spalonej na Heban ziemi w Abisynii stworzyć instrument zmuszający rzekę by porzuciła swe przyzwyczajenie do płynięcia w dół i poczęła piąć się sto metrów pod górę kanałem: [Dalszy ciąg w numerze.] Powrót do numeru

Waldemar Kontewicz, Tęcza

Tęcza Fenomen rozszczepiania białego światła w spadających kroplach wody i zachwytach tysięcy gapiów oddaje kolorowe jestestwo we władanie poetom malarzom bikiniarzom kochankom różnych płci ras i religii Zaplątał się w tym uniwersum baśniowy człowiek z Pińska: [Dalszy ciąg w numerze.] Powrót do numeru

Marek Rapnicki, Szczyt wszystkiego

Szczyt wszystkiego Zapisuję tylko to co widziałem rano z sukami ponad klif licząc stare sosny przyjaciółki do wydemki gdzie reper wskazywał czterdzieści siedem metrów ponad poziom wtedy Duch zjawiał się pod postacią klucza łabędzi w ciszy wspartej o divertimento fal i tryle zięby zamieniał pustkę w dzwon powietrza bezmiar w kształt palca przyłożonego do ust 5–16 VI 2022 [Dalszy ciąg w numerze.] Powrót do numeru

Łukasz Michalski, Lament Stagiry

Lament Stagiry Czym różni się życie od swego opisu? Banałem, sztampą, kiczem Boskim szyderstwem ze śmiesznych podskoków poetów słów, dźwięków i obrazów ku niebiosom odwiecznej doskonałości Dotyk tej ukochanej i zdjęcie tulącej się pary – Eksplozja piękna i banał drażniący do bólu źrenic Zachód słońca przeżyty na zawsze niedościgły i obraz, ten najsłynniejszy a jednak martwy, trywialny znudzony, niepamiętany Zapach owoców o świcie w przejrzystej porcelanie na orzechowym stole uśmiech dziecka […]

Mariusz Solecki, nić przewodnia

nić przewodnia w wielu miejscach znajduję twoje włosy mógłbym je dzielić na czworo na dwoje najważniejszych domowników mnożyć awantury miłość oczywiście że nie byłaby to miłość byłbym o włos od naruszenia naszego paktu o nieagresji w sprawach które dyktuje arbitralnie biologia dlatego staram się widzieć w znajdowanych wszędzie siwiejących pasmach nić przewodnią opowieści o każdym ziemskim związku

Mariusz Solecki, pani

pani dziewanno z miejskiego placu cóżeś ty za pani że za tobą idą choć jeszcze się wstrzymali chłopcy z kosiarkami [Dalszy ciąg w numerze.] Powrót do numeru

Jan Sochoń, VII, Została po tobie wyblakła bielizna…

VII Została po tobie wyblakła bielizna, koszule, pidżamy, pościel wraz oddechem, biret, który nie zdążono położyć na trumnie, zegarek, kilka książek, zaczytany brewiarz. Nie licząc sutanny bardzo już znoszonej, niczego więcej nie było w szufladach, co mogłoby świadczyć o zachwycie życiem, o pełnej szczęśliwości łasce miłowania. A jednak pamiętam chwile uroczyste, te po Mszy świętej, kiedyśmy śpiewali pełni wdzięczności, pełni uwielbienia za to, żeśmy się wspólnie w Bogu zakochali. […]

Jan Sochoń, III. Zlituj się nade mną Boże…

III Użyj dziś, Panie, nade mną litości.                             Jan Kochanowski Zlituj się nade mną Boże najszczęśliwszy, który w niebie się gościsz i chwały doznajesz, niczym król jakiś wielki w anielskim przepychu, gdzieś na widnokręgu dalekim, nieznanym. Co po tym Tobie, że mi ból zadałeś, że sprzed moich oczu miłość mi zabrałeś, że stoję teraz przy […]

Tadeusz Dąbrowski, Włosy

Włosy Widzę tatę, jak stoi w drzwiach, lekko zniecierpliwiony, czekając na mamę, która poprawia przed lustrem włosy tak, aby każdy kosmyk znalazł się na właściwym miejscu. Dzisiaj nad jego grobem zauważyłem, jak mama odruchowo poprawia włosy w lustrze z czarnego granitu. Uśmiechnąłem się w duszy do ojca, a zaraz potem poczułem, na czym polega triumf piękna nad rozkładem. [Dalszy ciąg w numerze.] Powrót do numeru

Tadeusz Dąbrowski, Żywica

Żywica Ta matka z dzieckiem na ręku, czekająca w kolejce po chleb, i ten muzyk z bożej łaski, wystukujący swoje zawiedzione miłości na krześle przy wejściu do metra. Ten student, który spędza czas na wiecznej imprezie, i ten zegarmistrz, który pilnuje, by zegar nie późnił się więcej niż trzy sekundy na dobę. Oni wszyscy zanurzeni są w sensie jak muszki w płynnej jeszcze żywicy życia. Ich ruchy zdecydują o tym, kto zostanie w bursztynie, a kto […]

KS. JERZY SZYMIK, EWANGELIA PANA NASZEGO JEZUSA CHRYSTUSA GLOSSY (7)

MIŁOSIERDZIE I MIECZ I. Uczta wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni (Mt 22,8b) II. przyszedłem dać ziemi… rozłam (Łk 12,51) III. Czyż może być co dobrego z Nazaretu? To prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu (J 1,46a;47b) IV. podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami (Mt 18,23) V. Proście, a będzie wam dane (Łk 11,9) glossa I Pomijamy te fragmenty Ewangelii […]

WALDEMAR ŻYSZKIEWICZ, ROK NA ŁAZARZU

Pierwszym wielkim miastem, od którego rozpocząłem praktyczne poznawanie świata, był Poznań. Nie mityczny Lwów z opowieści rodziców, ani pobliski Kraków, do którego na lody cassatte woziła mnie czasem mama, ani też dźwigająca się z gruzów Warszawa, lecz właśnie stolica Wielkopolski, tej kolebki piastowskich ziem, owszem usilnie potem niemczonej, ale przecież wbrew niechętnej, by nie rzec wrogiej Polsce propagandzie sąsiadów – skutecznie się tym germanizacyjnym wpływom opierającej. Poznań, co dla […]

DARIUSZ BITNER, ZAJĘCIA PRAKTYCZNE

Wyglądała tak, jak kiedyś wyobrażał sobie baśniową, a później hipisowską muzę – uosobienie kobiecości, kolorowa, delikatna i z papierosem w dwóch palcach. Smużka dymu drży nad jej dłonią i zanika w przestrzeni. Zupełnie nowa, całkiem nieznana ciocia Lila. – Rozmawialiśmy, a właściwie wujek mówił. Spojrzała na niego przez ramię, z uwagą, której nie rozumiał. Z natarczywością. – Pięknie jest po burzy. Zawsze pięknie jest po burzy – powiedziała. – Czemu jesteś […]

MOJE GŁÓWNE POWOŁANIE Z KS. JANUSZEM ADAMEM KOBIERSKIM ROZMAWIA MAREK PILAWA

Marek Pilawa: Jest Ksiądz przedstawicielem sporej grupy duchownych, piszących wiersze. Porozmawiajmy o życiowej misji i o poezji. Na ile czuje się Ksiądz spełniony, głosząc słowo Boże w taki właśnie sposób? I czy taka twórczość ma swoje miejsce w obecnej przestrzeni literackiej? ks. Janusz Adam Kobierski: Miała i ma swoje miejsce. Początki naszej literatury to przecież twórczość autorów duchownych. W różnych epokach literackich mamy pośród nich znaczących poetów, jak […]

POETA NIE WIE, GDZIE WIERSZ SIĘ KOŃCZY Z ILMĄ RAKUSĄ ROZMAWIA TADEUSZ DĄBROWSKI

Ilma Rakusa to jedna z najważniejszych współczesnych poetek języka niemieckiego. Jest autorką blisko trzydziestu książek poetyckich i prozatorskich oraz laureatką wielu prestiżowych nagród, m.in. Berliner Literaturpreis oraz Kleist-Preis. Ostatnio opublikowała zbiór wierszy Kein Tag ohne, co można przetłumaczyć jako „Ani jednego dnia bez”. W Polsce w 2014 r. ukazała się jej proza Mało morza mało oraz arkusz poetycki Pochwała czułości, dołączony do dwumiesięcznika Topos. Tadeusz Dąbrowski: Droga […]

BOGUSŁAW JASIŃSKI, SOWA MINERWY WYLATUJE O ZMIERZCHU

Tej poezji nie można czytać tylko poetycko, to znaczy – wyłącznie w perspektywie języka poetyckiego, ponieważ jej przekazem najistotniejszym jest metafizyka w swym najbardziej źródłowym sensie, czyli jako refleksja o najogólniejszych prawidłach samego bytu. A dla Andrzeja Saja – autora tomiku Stare zwyczaje. Młode nawyki – jest nią skupiony namysł nad czasem, przemijaniem, życiem i śmiercią. Jako poeta sięgnąć może głębiej i dalej niż filozof – […]

PIOTR WIKTOR LORKOWSKI, POETA ZE DWOJEJ ZŁOŻONY NATURY

1. Mam nadzieję, że zarówno Wojciech Wencel, jak i bohater jego żywotopisarskiej opowieści Lechoń. Rycerz i faun. Biografia poety, wybaczą mi zuchwały tytuł tego omówienia. Uzasadnić go mogę tym, że czarnoleskiego mistrza autor Lutni po Bekwarku darzył szczerą estymą, a autor jego biografii na ponad dwustu siedemdziesięciu zgrabnie zadrukowanych, naukowo zrecenzowanych stronicach udowadnia, że Jan Lechoń skazany na życie w „ogrodzie udręk” (określenie Tymona Terleckiego) podwójną miał […]

MAŁGORZATA TRZCIŃSKA-DĄBROWSKA, BIBLIOTEKA MEGO OJCA

Od najmłodszych lat uczył mnie do nich szacunku. Bo – jak mawiał – chleba i książek się nie wyrzuca… Dzisiaj wiem, że były to jego najlepsze uniwersytety, dzięki którym zdobył i wiedzę, i swoją pozycję zawodową. Ale by tę konstatację uzasadnić, trzeba jednak zacząć ab ovo… Ojciec przyszedł na świat w dzień Bożego Narodzenia Roku Pańskiego 1907 jako pierwsze, a w dodatku panieńskie, dziecko Apolonii Trzcińskiej. Dzisiaj „nieślubność” dziecięcia na nikim nie robi wrażenia, ale wówczas, […]

MAREK KLECEL, TRZECI RZYM CZY TRZECIA APOKALIPSA ROSYJSKA?

Jaka jest Rosja, każdy już widzi i wie. Jeśli miał co do niej złudzenia, to je właśnie stracił, jeśli miał nadzieje, że można ją traktować jako kraj przewidywalny i cywilizujący się, który chce być tym, co dotąd głosił wszem i wobec, to nadzieje te musi właśnie porzucić. Rosja nie jest już dla świata żadną zagadką lub tajemnicą, co sami Rosjanie chętnie dotąd głosili, potwierdza nie po raz pierwszy, że jest państwem zbrodniczym, gotowym […]

MIROSŁAW DZIEŃ, PROSTODUSZNY UPÓR, DZIECKO I POKORA DRUGI ESEJ O NIKNĄCYM CZŁOWIECZEŃSTWIE

Oto ja służebnica Pańska… Miriam z Nazaretu 1. Wczoraj umarła nasza sąsiadka z pierwszego piętra. Miała pięćdziesiąt osiem lat. Cicha, usłużna, prowadząca życie święte, przepełnione modlitwą i służbą drugiemu człowiekowi. Wiem, że wyżej skreślone zdanie wydaje się nieprzystającą do obecnych czasów laurką. Ckliwe i nieprawdziwe. A jednak tak było! Mamy kolejną świętą w Niebie, w której Łaska dokonała zaiste rzeczy niewiarygodnych. Kiedy o tym myślę, moje serce przepełnione jest […]

CEZARY DOBIES, O ŚMIERCI MICKIEWICZA

Czy poetę zabiła cholera? Spostrzeżenie, że Mickiewicz nie umarł na cholerę, nie jest odkrywcze ani nowe. Co więcej, już od chwili śmierci pojawiły się wątpliwości i oskarżenia, że poeta mógł być otruty, jednak głosów tych od samego początku z jakichś przyczyn nie wzięto pod uwagę. A przecież ważnym argumentem w badaniu przyczyny zejścia poety jest fakt, że żaden lekarz nie stwierdził u Mickiewicza cholery ani za jego życia, ani też po śmierci. Lekarz Jan Gembicki na świadectwie […]

WOJCIECH MAZUREK, MRÓWKI I ŹDŹBŁA. GLOSA DO NIE-BOSKIEJ KOMEDII

Owadzi taniec badaczy nad romantycznym „światem owadzim” – który zaowocował kapitalnymi rozprawami Wacława Kubackiego o pszczołach w Irydionie (a i to zagadnienie miało już swoich badaczy), Adama Ważyka, Jana Kotta czy – przede wszystkim – Zofii Stefanowskiej o kołatkach i innych robaczkach z „cudownych kantorków” w Dziadach. Części IV, Marka Bieńczyka i Doroty Siwickiej o różnych „tajemnicach zwierząt”, w końcu: programowym „małym”, czyli oglądanym od strony stworzeń najdrobniejszych, Mickiewiczem Aleksandra Nawareckiego […]

ADAM LIZAKOWSKI, „PISZĘ, ABY ZIRYTOWAĆ BOGA I ROZŚMIESZYĆ ŚMIERĆ” CHARLES SIMIC (1938–2023)

Człowiek wewnętrzny Milczę – on milczy jeszcze ciszej. Więc zapominam o nim. Kiedy się jednak pochylam, By zawiązać sznurowadła, On stoi wyprostowany. Rzucamy jeden cień. Czyj? (fragment wiersza w przekładzie Stanisława Barańczaka) Charles Simic zmarł 9 stycznia 2023 roku w domu opieki w Dover w Stanie New Hampshire w wieku osiemdziesięciu czterech lat. Laureat Nagrody Pulitzera w 1990 roku. W 2007 roku został amerykańskim laureatem poezji (U.S. […]

Jarosław Barańczak, Klucz

Nawet nie jestem pewien, czy potrafiłbym cię odnaleźć. Choć chmury kłębią się wciąż tak samo jak tam, nad norweskim fiordem; ściany porastają winorośle o słodkich owocach, nad którymi krążą, jak kiedyś, stada nadlatujących znikąd szpaków. Na przemian chłód Wikingów i żar Achajów. Nic pośrodku. Żadnej chmary białych motyli nad kwitnącą łąką, rzeki o nurcie statecznym, który zdąża do wieczornego portu. Tylko sterty nieważnych gazet o dawno odbytych turniejach, […]

Marta Bocek, Stawała się

Wyobrażam sobie parujące zimną mgłą miesiące, gdy dziadek wyjeżdżał do sanatoriów. Było może tak, jak u Schulza, dom zostawał bez ojca. W kokonie zimy stawała się ojcem i matką, panią gospodarki. Samotność ścieliła się po podwórku i równie szybko ścinała się w lód, do którego można było przywyknąć. Zamiast w bajkach maczało się palce w obowiązkach. Tak, pierwsza była krowa. Przecedzała mleko. Zwoływała sąsiadów, gdy nadeszła pora świniobicia. Nosiła drewno […]

MARIAN LECH BEDNAREK, Skikać

skikać skikać po tym bożym świecie skikać skikać do buntu stare baby namawiać skikać skikać niech się zesrają ze strachu armaty wycelowane co nie pozwalają skikać jeszcze się nie ocieliła taka godzina by nie pozwoliła skikać jakże wierzę w to otwartym oknem gdzie majtochy sobie powiewają skikać skikać Piosenka Ajajaj Może wreszcie coś powiem A ja ja jaj a ja jaj Moja matka urodziła mnie Na zboczu miasta A ja ja jaj […]

Adrian Gleń, [*** a może…]

Nie można pisać ze złożonymi dłońmi. Paul Celan, Południk a może można a może trzeba ściskając je jak rylec jak dłuto jak kilof wyrżnąć bliznę w zasłonie powietrza [Dalszy ciąg w numerze] Powrót do numeru

ZBIGNIEW CHOJNOWSKI, Próba ułożenia hymnu o miłości

Mówisz, że ty Kochasz bardziej Mnie niż ciebie ja. Miłość nie jest Większa albo mniejsza. Któż kładzie ją na szali? Ona porusza nas Niczym ziarenko, Z którego wyrósł las. 19 marca 2021 [Dalszy ciąg w numerze] Powrót do numeru

PHILIP LARKIN, Dom jest taki smutny

Dom jest taki smutny. Został porzucony, Ma się wrażenie, że nietknięte przedmioty Chcą odzyskać ludzi. Jest osamotniony, Kiedyś pełen śmiechu, usycha z tęsknoty, Z bólem serca stoi z bliskich ograbiony Wspomina początki, winien być obrazem Rodzinnego szczęścia, a nie marnieć w pustce, Wszystko ogarnęła. Jak im było razem, Dowiesz się, spójrz tylko na zdjęcia i sztućce. Stołek do pianina, wysiedziany. Wazę. Z tomu High Windows (1974) [Dalszy ciąg w numerze] […]

Ilma Rakusa, Niedzielne śniadanie

Niedzielne kazanie do siebie starannie otwierać szuflady (są pełne skarbów ziemi) słuchać bajania dziecka (sporo wie o świecie) zapędzić strach w kozi róg (tam jego miejsce) wyszeptać z siebie wściekłość (cicho i prędko) wierzyć w sny (nawet gdy są utopijne) książki całować jak przyjaciół (zasługują na to) przezwyciężyć gnuśność (tę paraliżującą pajęczynę) chwytać minuty za harcap (żeby znalazły się poza czasem) marmurkować ciszę (ponoć brzmi kolorowo) odkurzyć wspomnienia (potrzebują […]

CHARLES SIMIC, Motel w raju (Motel in Paradise)

Miliony zabitych; wszyscy byli niewinni. Siedziałem w swoim pokoju. Prezydent ględził o wojnie jak o magicznym napoju miłosnym. Przecierałem oczy ze zdumienia. W lustrze zobaczyłem własną twarz Podwójnie skasowaną jak znaczek pocztowy Żyło mi się wygodnie, ale życie było okropne, Tak wielu żołnierzy było tego dnia na drogach Takie wielkie tłumy uchodźców Oczywiście wszyscy oni rozpłynęli się Niczym ślady na piasku Historia oblizywała zakrwawione […]

KS. JERZY SZYMIK, EWANGELIA PANA NASZEGO JEZUSA CHRYSTUSA GLOSSY (6)

SZEMRZĄCY I. śledzili Go, żeby Go oskarżyć (Mk 3,2) II. szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie (Łk 15,2a) III. Herod mówił: „Jana ściąć kazałem. Któż więc jest Ten” (Łk 9,9) IV. biada wam! (Łk 11,46; 47; 52) V. Nie chcemy, żeby ten królował nad nami (Łk 19,14b) glossa I To dopiero trzeci rozdział Markowej Ewangelii, jej rozbieg zaledwie, a tu już: śledzą Go żeby Go oskarżyć, naradzają się, jak […]

PIOTR WIESŁAW RUDZKI, 8 PIEŚNI LESZKA ALEKSANDRA MOCZULSKIEGO SŁUCHANYCH W DRODZE DO KRAKOWA (2)

KOROWÓD II (1971) W pewnym momencie poeta zawiesza głos, pragnąc podzielić się czymś, co zdradził już kiedyś tylko pewnej pani, a teraz może powiedzieć akurat mnie: piosenka Korowód to współczesny dance macabre. Na pytanie, czy kompozytor Pawluśkiewicz nie miał żalu do autora drugiej wersji tej piosenki, Marka Grechuty, o to, że ten stworzył na bazie tego samego tekstu zupełnie inną kompozycję, zaprzecza ruchem głowy. Wspomina swój przyjazd do Opola na Krajowy […]

WALDEMAR ŻYSZKIEWICZ, MARZEC PO KRAKOWSKU

Pięć desek kreślarskich formatu A2, umieszczonych tak, żeby dało się na nich coś narysować, wymaga trochę przestrzeni. Toteż nic w tym dziwnego, że chcąc sobie urozmaicić żmudną pracę nad projektami z zakresu budownictwa ogólnego, spotkaliśmy się tego dnia późnym popołudniem u Tadka, przy ulicy Kościuszki 32. Mieszkanie z rozległym salonem, w eleganckiej, choć niezbyt dużej kamienicy należało oczywiście do jego rodziców. I pomagało swym właścicielom radzić […]

WOJCIECH KASS, NOTES (54)

24.04.2012 Zapis w Dzienniku Iwaszkiewicza z 27 sierpnia 1979, na blisko pół roku przed śmiercią: „Czasem mi się zdaje, że to nie jest to, że ja przestaję rozumieć świat, ale że właśnie zaczynam pojmować, jak to wszystko znikome i niewarte uwagi, co się dzieje i co oplątuje prawdziwe znaczenie świata. To cudowne rosyjskie słowo sujeta – wszystko mi się wydaje właśnie tą sujetą, mydleniem oczu, niepotrzebnym hałasem. Świat wydaje mi się czasem jednym festiwalem sopockim”. Po trzydziestu […]

ZBIGNIEW MASTERNAK, TYLKO KONI ŻAL…

Z cyklu „Księstwo” – Czuję się trochę – jak w pierwszym wagoniku rollercoastera… – uśmiechnęła się Renia, gdy przejeżdżaliśmy przez Paryż „czternastką” – według informacji najnowszą, najszybszą i w ogóle „naj, naj, naj” linią metra. – Pamiętasz, jak do Puław przyjechało wesołe miasteczko? – chichotała. Namówiła mnie na przejażdżkę na rollercoasterze. Nienawidzę karuzeli i tym podobnych – wsiadłem tylko dlatego, żeby nie wyjść na mięczaka. Niestety, gdy to diabelskie urządzenie zaczęło się kręcić, zwymiotowałem […]

WE FRAKU I W PIŻAMIE, Z JANEM WAGNEREM ROZMAWIA TADEUSZ DĄBROWSKI

Tadeusz Dąbrowski: Janie, jesteś zaprzyjaźniony ze współczesną literaturą europejską, zwłaszcza poezją, wiele podróżujesz, poznajesz kolejne generacje poetów, a przed trzema laty wydałeś w oficynie Hanser, wraz z Federico Italiano, monumentalną antologię nowej poezji naszego kontynentu pt. „Grand Tour. Reise duch die junge Poesie Europas”. Czy – mając tak świetną orientację w tym, co i jak się obecnie pisze – dostrzegasz jeszcze w naszym zglobalizowanym świecie jakieś ciekawe, […]

RYSZARD KOŁODZIEJ, Rosz Haszana

będziesz moją żoną równie dobrze mógł powiedzieć bądź moim osłem psem pilnującym owiec garnkiem kuchennym nosidłem na wodę szukam cię po omacku ukryty nad ukrytymi zbierz moje łzy policz je wypij a ty córeczko żyj po swojemu jak estera waszti nie pozwól się kneblować Powrót do numeru

BOGUSŁAW KIERC, Wierzę

Wierzę, że jesteś teraz w tej osobie, co stoi obok; to znaczy, że w niej są postaci obie: jedna jest Tobą, a druga jest nią taką, jaką bywa dzień w dzień, jak mniemam, i, będąc Tobą, jest równie prawdziwa, jak, gdy Cię nie ma w niej tak wyraźnie, jak – nie wiem, dlaczego – w mgnieniu, gdy miła dziewczynka do mnie, całkiem nieznanego, się przytuliła. Powrót do numeru

JERZY ŚLESZYŃSKI, Sierota 65

Sierota lat 65 patrzy w kąt przedpokoju na stos notatek matki obok makulatury jest tam dużo na jego temat że nie pomaga nie ma serca i uczuć że mało umie i wciąż są z nim problemy sierota lat 65 przypomina sobie właśnie odnalezione zdjęcia kobiet czarno-białe z odręcznymi dedykacjami dla miłego i sympatycznego pana który był przecież jego ojcem sierota lat 65 stoi na stosie rzeczy rzeczy samych w sobie i niepotrzebnych gromadzonych […]

JADWIGA NOWAK, Gniew bogów

SpokójWreszcie wielki spokójNie trzeba nabierać dużo powietrza, nie trzeba mówić ani pisaćŁagodne, acz stanowcze: – Ne treba – które usłyszał Mandelsztam, kiedy wróciłZnikąd donikądNiepotrzebnie tak się niepokoił, zupełnie niepotrzebnie, na siłę, chciał wracaćZawieszony już w próżni, lekki jak piórkoSama skóra i kościMiędzy żywych Kiedy przybił wreszcie do brzeguNie poznałby go nawet stary wierny pies SpokójWreszcie wielki spokójBogowie się gniewająI już nic nie trzeba Bogoria 8/04/2022 [Dalszy ciąg w numerze.] […]

JAN WAGNER, stary motocyklista

sapiąc zsiada z maszyny, skrzypiąc skórą, długowłosy, sztywny jak jakaś mumia z epoki brązu. mieszka w ogóle, jak mówi, w górach montany, mówi: ponad pięćdziesiąt lat temu zabrał do siebie kobietę, wykopał dla niej staw rybny, było w nim dziesięć japońskich karpi, potem siedem, dwa, aż w końcu zobaczył szarą czaplę odlatującą po posiłku. poza tym mieszka sam, jak mówi, na wzgórzu w montanie, ale teraz […]

MAGDALENA STAWOWY-ŻEGALSKA, Flora

Świątynia Flory, templum in antis;tympanon z dojrzałych liści ciepłego lata;unoszą go doryckie kolumny – dwie lipyz odrostami u dołu, ciężkie i majestatyczne. Tam, gdzie unosi się kurz od drogiszczerby muru strzegą samosiejek,stojące przy rzepakachogrodzenie wykute z żelaza,ktoś wyniósł krętą ścieżką w nieznane. Niebo gwałtownie zmienia barwy i odcienie.Flora na cokole samotna;cała krew z ran po odtłuczonych ramionachwypłynęła,zastygły białe piersi i wełniana tunika. Odwiedzają ją żmije i ropuchy,okoliczne kurtyzany,namiętne owady.Przyciskają do jej marmurowej kibicirozpalone […]

ADAM GRZYBOWSKI, NIE CHCIELI GO W GDAŃSKU – TRAFIŁ NA ZAMEK

TRYUMFALNY POWRÓT STANISŁAWA PRZYBYSZEWSKIEGO Nie wiadomo, czy Stanisław Przybyszewski marzył, jak chciał Mickiewicz, by jego „księgi trafiły pod strzechy”. Bezspornym jest natomiast fakt, że w sposób nadzwyczaj uroczysty prezentowano w listopadzie jego dzieła nie tylko w rodzinnej wsi Łojewo, gdzie przyszedł na świat. Także na Zamku Królewskim w Warszawie, w którym pisarz spędził ostatnie lata życia. A wszystko dlatego, że sprawdziło się porzekadło: „nie ma tego złego…”. Dzieła (prawie) wszystkie W listopadzie 2022 roku […]

STANISŁAW DŁUSKI, ZAPISKI PODZIEMNE (3)

Należę do roczników sześćdziesiątych, ale ceniłem inną poezję niż „brulionowcy”, którzy są obecni w podręcznikach (ja trafiłem pod wiejskie strzechy i to sobie cenię), wychowałem się w innym, jakże innym, systemie wartości, bliskie mi były zawsze słowa Zbigniewa Herberta z wywiadu z lat siedemdziesiątych: „Do Źródła zawsze należy płynąć pod prąd, z prądem płyną tylko śmieci” (cytuję z pamięci, proszę poszukać). Nigdy nie chciałem być „śmieciem” w życiu czy w pisaniu, walczyłem piórem po stanie wojennym, choć […]

KRZYSZTOF MASŁOŃ, DAWNYCH WSPOMNIEŃ CZAR

Do książek opowiadających o ludziach bliskich autorom, a zwłaszcza ich krewnych, podchodzimy zazwyczaj z rezerwą, prezentowane postaci jawią się bowiem nadto często jako nieskalane dziewice i rycerze bez skazy. A jednak świadectwa rodzinne są bezcenne, od zapomnienia ocalają bowiem to, o czym osoby postronne, a bywa, że nie będące nawet świadkami epoki, którą przywołują, nie mają pojęcia. Natomiast książki, że tak powiem, familijne cechuje dbałość o szczegół, wnikliwość, wreszcie delikatność i czułość, bez której na dobrą […]

ADRIANA SZYMAŃSKA, WYBRAŃCY Z ARKI OCALENIA

Nowy zbiór wierszy Anny Piwkowskiej to dla czytelników i recenzentów trudne wyzwanie, wymaga bowiem nie tylko umiejętności rozpoznawania rodzaju lirycznej frazy, nie tylko uważnego śledzenia treści poszczególnych utworów, ale też wiedzy z dziejów światowej literatury, malarstwa i innych dziedzin sztuki minionych epok. Nawiązania do twórców i postaci z różnych okresów dziejów pojawiają się tu na przemian z przywoływaniem osób bliskich poetce w przeszłości i teraźniejszości. Często w jednym utworze przeplatają się przesłania artystyczne […]

WOJCIECH KALISZEWSKI, PIĘKNO, PIEKŁO I PRAWDA

Na półce gromadzącej monografie pisarzy źle widzianych i skazanych na zapomnienie w powojennej Polsce przez długie lata brakowało prawdziwie wyczerpującej książki o Beacie Obertyńskiej. Jej nazwisko pojawiało się wprawdzie po roku 1989 coraz częściej we wspomnieniach, artykułach okolicznościowych, antologiach i rozprawach historycznoliterackich, ale na szeroko zakrojoną, odważną opowieść o sobie i swoim pisaniu Obertyńska musiała czekać długo. To tak, jakby los poddawał ją szczególnej próbie nieobecności, wykreślając jej nazwisko nie tylko z katalogu […]

TOMASZ PYZIK, WOJCIECHA KASSA ODSŁANIANIE „TAMTEJ STRONY”

Wybór wierszy i poematów Wojciecha Kassa zatytułowany Kamyk metafizyczny gromadzi teksty z lat 1996–2021. Otrzymujemy więc obszerny przegląd z ćwierćwiecza twórczości autora Konstelacji Topoi, którego gwiazda żywi się metafizycznym tchnieniem Bytu, zamieniając go w konkretne słowo, w ów tytułowy „kamyk”, który będąc fizycznym objawieniem rzeczywistości, odsyła do czegoś jeszcze głębszego, do nadnaturalnej, innej przestrzeni. Oksymoroniczny wymiar tytułu mówi właśnie o przejawach tajemnicy istnienia, godzi ze sobą odległe obszary ontologii, […]

JANUSZ NOWAK, „POLSKI BLUES BŁĘKITNE RONI ŁZY”. WOKÓŁ BLUESOWEJ POEZJI BOGDANA LOEBLA

Dariusz Kozakiewicz ostatnio mi wyznał: „Słuchaj, ja dopiero od niedawna zacząłem rozumieć twoje teksty. W czasach Breakoutów nie podobały mi się. Mówiłem do Nalepy: A cóż on tam nam za bzdury wypisuje! Dopiero teraz dotarły do  mnie te treści”. Ze wspomnień Bogdana Loebla 1. Od czasu wydania poprzedniej płyty zespół Breakout stracił wiele na popularności. Nowe utwory nie osiągają niestety zadowalającego poziomu. Na uwagę zasługuje jedynie interesujące wykonanie partii instrumentalnych, natomiast śpiewane […]

ZBIGNIEW CHOJNOWSKI, KATASTROFA I NIEPODLEGŁOŚĆ WEDŁUG WIESŁAWA KAZANECKIEGO

O poezji polskiej po 1945 roku przywykliśmy myśleć w kategoriach „ściśniętego gardła” lub „walki z komuną”. Rozpamiętując powojenne poszukiwania poetów, mamy na uwadze wolność artystyczną w granicach języka i przekraczanie ich przez wyobraźnię. Na liście sposobów ujmowania twórczości drugiego półwiecza XX stulecia znajduję i ten, który polega na docieraniu do głębszych poruszeń intelektu, sąsiadujących z asemantycznością poetyckiego przekazu. W poetach, jak zawsze, widziano zarówno mitotwórców i rozmetaforyzowanych estetów, jak i tych, którzy nicują […]

We use cookies to personalise content and ads, to provide social media features and to analyse our traffic. We also share information about your use of our site with our social media, advertising and analytics partners. View more
Cookies settings
Accept
Privacy & Cookie policy
Privacy & Cookies policy
Cookie name Active

Polityka prywatności

Instytut Książki dba o poszanowanie prywatności osób korzystających z jego serwisów w domenie www.topos.com.pl. Dane, które zbieramy, są wykorzystywane wyłącznie do celów statystycznych.

Jakie dane o Tobie zbieramy?

Dane zbierane automatycznie:
Gdy odwiedzasz naszą stronę internetową automatycznie zbierane są dane dotyczące Twojej wizyty, np. Twój adres IP, nazwa domeny, typ przeglądarki, typ systemu operacyjnego, miejscowość, w której mieszkasz, itp.

Dane zbierane, gdy kontaktujesz się z nami:
Gdy kontaktujesz się z nami za pomocą telefonu lub poczty e-mail, przekazujesz nam swoje dane osobowe, np. imię, nazwisko, adres e-mail, itp. Wszystkie dane zbieramy tylko i wyłącznie w celach kontaktowych. Nie przekazujemy ich stronom trzecim i nie przechowujemy dłużej niż to konieczne.

W jaki sposób wykorzystujemy Twoje dane?

W żadnym wypadku nie będziemy sprzedawali danych zebranych o Tobie podmiotom trzecim.
Dane zbierane automatycznie mogą być użyte do analizy zachowania użytkowników na naszej stronie internetowej, zbierania danych demograficznych o naszych użytkownikach lub do personalizacji zawartości naszych stron internetowych. Dane te są zbierane automatycznie.

Dane zbierane w trakcie korespondencji pomiędzy Tobą a naszym serwisem będą wykorzystane wyłącznie w celu odpowiedzi na Twoje zapytanie.

W przypadku kontroli Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych Twoje dane mogą zostać udostępnione pracownikom Biura GIODO zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych.

Wykorzystanie ciasteczek („cookies”)

Nasza strona internetowa wykorzystuje ciasteczka, które służą m.in. identyfikacji Twojej przeglądarki podczas korzystania z naszej witryny, abyśmy wiedzieli, jaką stronę Ci wyświetlić. Ciasteczka pomagają nam dostosować naszą ofertę do odpowiednich odbiorców i sprawdzić skuteczność docierania publikowanych informacji do określonej grupy użytkowników. Ciasteczka nie zawierają żadnych danych osobowych.

Większość używanych przeglądarek, zarówno na komputerach, jak i smartfonach czy innych urządzeniach, domyślnie akceptuje pliki „cookies”. Gdy zechcesz zmienić domyślne ustawienia, możesz to zrobić w przeglądarce. W przypadku problemów z ustawieniem zmian należy skorzystać z opcji „Pomoc” w menu używanej przeglądarki.

Wiele plików „cookies” pozwala na wygodniejsze i efektywniejsze korzystanie z serwisu. Wyłączenie ich może spowodować nieprawidłowe wyświetlanie się treści serwisu w przeglądarce.

Zmiany naszej Polityki prywatności

Zastrzegamy sobie prawo do zmiany niniejszej Polityki prywatności poprzez opublikowanie nowej Polityki prywatności na tej stronie.
W razie pytań dotyczących ochrony prywatności prosimy o kontakt, nasze dane kontaktowe podane są na stronie internetowej.

W zakresie nieuregulowanym niniejszą Polityką prywatności obowiązują przepisy z zakresu ochrony danych osobowych RODO.

Save settings
Cookies settings
Skip to content