Nie bez powodu wspominam o rytmie, bo poezja Kudyby to poezja w ruchu, i to na wielu płaszczyznach. Autor kreuje lirykę wyrazistych obrazów ewokowanych w języku wyzyskującym walory instrumentacji głoskowej, chwilami bardzo muzyczną, ale też gra postaciami wiersza i jego zmienną tonacją emocjonalną.
KAROL ALICHNOWICZ
MKNĄĆ DO NIEBOSŁONU
(fragmenty)
Nie bez powodu wspominam o rytmie, bo poezja Kudyby to poezja w ruchu, i to na wielu płaszczyznach. Autor kreuje lirykę wyrazistych obrazów ewokowanych w języku wyzyskującym walory instrumentacji głoskowej, chwilami bardzo muzyczną, ale też gra postaciami wiersza i jego zmienną tonacją emocjonalną. Oscyluje między małą, lapidarną w swoim wyrazie formą znamionującą początkowy etap twórczości (wiersze prezentowane w wyborze jako Małe rzeczy) a rozbudowaną, operującą rozległą frazą strofą („Tyszowce i inne miasta” czy „Gorce Pana”), między dążeniem do kondensacji treści i znaczenia a tworzeniem poetyckiego mikroświata bogatego w kulturową symbolikę i liczne lekturowe odwołania, np. do Rilkego. W najnowszym tomie odnajdziemy – dynamizującą jego strukturę – wypadkową obu tendencji (choć miniatury, jak świetny „Zacheusz”, stanowią w nim mniejszość). W ten sposób Kudyba osiąga ten rodzaj napięcia, który wytrąca z rutyny lirycznej jednostajności, ale ważniejsze jest dla owego wewnętrznego ruchu coś innego: zapożyczona przez poetę ze słownika norwidologów koncepcja „poruszonej formy”.
[…]
(…) świat poetycki Kudyby, mimo że przepełniony doświadczeniem ziemskiego bytowania, niekiedy z gorzkim ciężarem przyziemności, jest zorientowany wertykalnie – ku transcendencji: „Kręcić się nad polami / Mknąć do nieboskłonu / Między białe obłoki / I tam szukać domu” (*** Uciec z duszą na listek ze „Snów i rozmów”). W ten sposób realizuje się wywodząca się z Nowego Testamentu koncepcja człowieka wewnętrznego” („Ukryty żar // Który nas zmienia – zawsze w środku”; Duch Boży, we wcześniejszej wersji z przywołanego tomu tytuł jest jednowyrazowy – Duch), który jest w stanie odnaleźć dar wiary w akcie symbolicznego oczyszczenia i poszukiwania prawdziwego duchowego domu. Kudyba ów trud metafizycznej podróży ukazuje w perspektywie przeniesionej na grunt poetycki filozofii dialogu i koncepcji Innego (filozofia ta jest też nazywana filozofią Innego). Pozwala to otworzyć się poecie, poezji, językowi na mającą charakter wyjątkowy, nieprzewidywalną relację Ja – Ty, zarówno Ty człowieka, jak i Ty Boga. „Rozmowa jest naszym światem” – powie w wierszu „Rozmowa jest naszym światem” (w poprzedniej wersji pt. „Mała ojczyzna” odnajdziemy istotną semantyczną różnicę wyrażoną w inicjalnej frazie: „Rozmowa jest małym światem”) i to stwierdzenie określa najlepiej charakter ważnego dla liryki Kudyby spotkania z Innym. Spotkania możliwego dzięki słowu, mowie, roz(mowie) i rozpoczętej podróży.
Tekst recenzji ukazał się we wrześniowym numerze miesięcznika NOWE KSIĄŻKI 9 / 2025